Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

(2003) A'PROPOS - POZNAŃSKI DZIENNIK DERWICHA

Przejdź do sekcji Opinie

HENRYK DERWICH (rysunki)

MAŁGORZATA DERWICH (wybór materiałów i słowo wiążące)

TADEUSZ PISKORSKI (opracowanie graficzne)

MAŁGORZATA JAŃCZAK (redaktor wydania)

A'PROPOS POZNAŃSKI DZIENNIK DERWICHA

KWADRAT WYDAWNICTWO

2003

Przejdź do pełnego opisu
Cena 39,90 zł
szt.
Dostępność:
na wyczerpaniu
Czas wysyłki: 24 godziny

Opis

HENRYK DERWICH (rysunki)

MAŁGORZATA DERWICH (wybór materiałów i słowo wiążące)

TADEUSZ PISKORSKI (opracowanie graficzne)

MAŁGORZATA JAŃCZAK (redaktor wydania)

A'PROPOS POZNAŃSKI DZIENNIK DERWICHA

KWADRAT

WYDAWNICTWO

2003

"Henryk Derwich (ur. 23 października 1921 w Sulminie, zm. 13 października 1983 w Poznaniu) – polski rysownik i karykaturzysta."

"Henryk Derwich... Debiutował 16 marca 1946 w „The Go Devil Weekly Pictorial”, amerykańskiej gazecie ukazującej się w strefie okupacyjnej Niemiec. Do Ingolstadt w Bawarii trafił na roboty przymusowe, jako żołnierz kampanii wrześniowej w 1939.

Polski debiut prasowy miał na początku 1947 w „Expressie Wieczornym” w Warszawie. Całe swoje życie związany był z Wielkopolską i Poznaniem. Podczas studiów w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (które ukończył ze specjalnością architekt wnętrz w 1954) podjął współpracę najpierw z „Głosem Wielkopolskim”, a później z „Expressem Poznańskim”, z którym był związany najdłużej, bo ponad 30 lat. Współtworzył tygodnik satyryczny „Kaktus” (1957–1960) oraz współpracował (od momentu powstania 1 maja 1957) z Telewizją Poznań m.in. w programach „Niedzielna Biesiada” i „Co to jest?”.

Rysował także dla wielu czasopism w kraju (np. „Dziennik Zachodni”) i za granicą („Brnensky Vecernik”). Występował na estradach jako szybko-rysujący (niem. Schnellzeichner) w Polsce (m.in. u boku Violetty Villas, Krzysztofa Komedy Trzcińskiego, Emila Karewicza), Niemczech i Związku Radzieckim, a przez wiele lat także podczas rejsów TSS „Stefan Batory”.

Okazjonalnie parał się także ilustratorstwem (np. powieści w odcinkach Arkadego Fiedlera), scenografią i wielkoformatową grafiką reklamową.

Został pochowany na Cmentarzu Junikowo w Poznaniu w Alei Zasłużonych."

"Henryk Derwich..Rysował także dla wielu czasopism w kraju (np. „Dziennik Zachodni”) i za granicą („Brnensky Vecernik”). Występował na estradach jako szybko-rysujący (niem. Schnellzeichner) w Polsce (m.in. u boku Violetty Villas, Krzysztofa Komedy Trzcińskiego, Emila Karewicza), Niemczech i Związku Radzieckim, a przez wiele lat także podczas rejsów TSS „Stefan Batory”.

Okazjonalnie parał się także ilustratorstwem (np. powieści w odcinkach Arkadego Fiedlera), scenografią i wielkoformatową grafiką reklamową.

Został pochowany na Cmentarzu Junikowo w Poznaniu w Alei Zasłużonych."

"Henryk Derwich... Regularnie przez 35 lat, codziennie od poniedziałku do soboty - najpierw w 'Głosie Wielkopolskim' ("Na marginesie"), a przede wszystkim w 'Expressie Poznańskim' (w rubryce "A'propos") - komentował humorystycznymi rysunkami "Samo życie". Tak nazwał jedną ze swoich wystaw. Zawsze twierdził, że "temat leży na ulicy". Ba, ale mieć to oko, to krzywe zwierciadło w oku, by z powtarzających się sytuacji, zdarzeń wydobyć coś zabawnego i spowodować, by śmiali się z tego wszyscy! [...] To było największe marzenie Taty - książka z Jego rysunkami, na dobrym papierze, który przetrwa dłużej niż ten ulotny, gazetowy; w twardej, solidnej oprawie. [...] po 20. latach od Jego śmierci - udało się je spełnić' - pisze Małgorzata Derwich we wstępie."

"„Poznański dziennik Derwicha” (pełny tytuł często zapisywany jako „À propos… Poznański dziennik Derwicha”) to unikalna publikacja książkowa z 2003 roku, stanowiąca zbiór satyrycznych rysunków i karykatur autorstwa Henryka Derwicha – jednej z najbardziej kultowych postaci poznańskiej prasy okresu PRL-u.

Oto najważniejsze informacje o tym tytule i jego autorze:

Kim był Henryk Derwich?

- 35 lat na posterunku: Przez ponad trzy dekady, codziennie od poniedziałku do soboty, komentował rzeczywistość swoimi rysunkami na łamach lokalnej prasy – najpierw w Głosie Wielkopolskim (w cyklu „Na marginesie”), a później przez ponad 30 lat w Expressie Poznańskim.

- Kronikarz codzienności: W swoich pracach z ogromnym humorem, ale bez złośliwości, wyłapywał absurdy życia codziennego w PRL-u, bolączki mieszkańców Poznania, a także tworzył rysunki z okazji świąt (to m.in. on i redakcja Expressu Poznańskiego rozpropagowali w Polsce obchody Dnia Babci)."

Stan zachowania: b. dobry

(patrz zdjęcia)

Oprawa twarda, wydawnicza - zachowana w bardzo dobrym stanie.

Blok spójny - komplet kart.

Karty w bloku czyste - bez zaplamień i zabrudzeń.

Brak wpisów i podkreśleń.

Wolumin bez pieczątek własnościowych.

CHARAKTERYSTYKA:

          Format: 20,5 cm x 21,3 cm

          Waga woluminu: 885 g

          Zawartość woluminu: str. 245, [7]

          Oprawa: twarda, wydawnicza

Opinie

Liczba ocen: 0
Oceń i opisz